MISTRZOSTWA EUROPY U23 W LEKKIEJ ATLETYCE BYDGOSZCZ 2017

- Prawie wszystko się nam udało zrealizować. Frekwencja, to rzecz nad którą będziemy intensywnie pracowali, tak by w 2019 roku podczas Drużynowych Mistrzostw Europy na trybunach – jak niegdyś – zasiadło kilkanaście tysięcy kibiców – powiedział dyrektor generalny Mistrzostw Europy do lat 23 Krzysztof Wolsztyński.

W sali 200A Urzędu Miasta Bydgoszczy podsumowano zakończone ME do lat 23 w lekkiej atletyce. Z liczną grupą dziennikarzy spotkali się Zastępca Prezydenta Miasta Bydgoszczy Iwona Waszkiewicz, prezes KPZLA Krzysztof Wolsztyński oraz finalista biegu na 110 m przez płotki Kacper Schubert.
Choroba uniemożliwiła pojawienie się Marlenie Morton (13. miejsce 100 m ppł) a najwyżej sklasyfikowana zawodniczka z regionu Kamila Przybyła (4. miejsce z rekordem życiowym w skoku o tyczce), wracała z zawodów w Szwecji.
W podsumowaniu i sesji pytań włodarze miasta i regionalnej lekkiej atletyki wysłuchali także kilku uwag i pomysłów przedstawicieli mediów dotyczących polepszenia warunków dla widzów imprez sportowych na obiektach CWZS Zawisza. Pani Prezydent zanotowała spostrzeżenia deklarując przekazanie Prezydentowi Rafałowi Bruskiemu; przyznała także, że wraz z Prezydentem dostrzegli w trakcie oglądania zawodów miejsca wymagające remontów i poprawek. Krzysztof Wolsztyński zaznaczył konieczność renowacji wierzchniej warstwy bieżni przed DME w 2019 roku.

Wypowiedzi z konferencji prasowej

Zastępca Prezydenta Miasta Iwona Waszkiewicz: Impreza została zakończona sukcesem. Przez cztery dni mieliśmy grupy kibiców, na stadionie panowała wspaniała atmosfera. Kibicowaliśmy w szczególności Polakom, więc bardzo nas cieszą medale.
O porównaniu z UEFA U21: Impreza piłkarska na pewno ściągnęła na stadion większą rzeszę kibiców – ale była też inaczej organizowana. Mistrzostwa U23 były organizowane bardziej lokalnie, przez lokalny związek sportowy. Obie przyniosły splendor i promocję regionu; bardzo dużo pozytywnych opinii dla naszego miasta, nie tylko jako organizatora ale i opinii miasta przyjaznego dla międzynarodowych reprezentacji. Liczymy na to, że następne imprezy międzynarodowe będą wybierały nasze miasto, właśnie ze względu na tak różne doświadczenie. Uwagę o konieczności wybudowania toalet dla kibiców na obiekcie notuję i przekazuję. Jest to teoretycznie możliwe, choć z pewnością inwestycja wymaga planu. Są jednak rzeczy drobniejsze, które z pewnością zarządzający obiektami przedstawiciele CWZS mogą wykonać do 2019 roku i szybciej.

Dyrektor Generalny ME U23 Krzysztof Wolsztyński: Podziękowania po organizacji mistrzostw należą się Ministerstwu Sportu i Turystyki, które przekazało pieniądze na sygnał telewizyjny w wysokości miliona złotych, Miastu Bydgoszcz i Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Kujawsko-Pomorskiego. To trzej najwięksi sponsorzy. Podziękowania należą się także Polskiemu Związkowi Lekkiej Atletyki oraz firmom: New Balance, Citroen, Tamex, InterRisk, Polanik. Chcę podziękować także wszystkim osobom i firmom, których nie jestem teraz w stanie wymienić z nazwy; naszemu zespołowi organizacyjnemu. Podkreślam tradycyjnie, że nie bylibyśmy w stanie zrobić w taki sposób imprezy, gdyby nie grupa wolontariuszy.
O frekwencji i DME 2019: Średnie zapełnienie stadionu to 35-40 procent; w sobotę 8600 osób – to najlepsza frekwencja; deszcz wypadał się na ceremonii otwarcia, potem pogoda już dopisywała, można powiedzieć, że prawie wszystko nam się udało. Frekwencja na pewno jest rzeczą do poprawy.
Za dwa lata, od 9 do 11 sierpnia organizować będziemy Drużynowe Mistrzostwa Europy. Marzy mi się powrót do frekwencji na poziomie 12-14 tysięcy. Wiem, że moglibyśmy większym zespołem pracować nad widownią; Klub Kibica nie do końca spełnił nadzieję; To organizacyjnie istotna rzecz, którą musimy poprawić, z tym zmaga się każdy organizator.

Biuro promocji i współpracy z zagranicą, Błażej Stawiarski: Była obawa o brak kibiców, ale patrząc na trybuny stwierdzamy, że bydgoszczanie i goście, turyści przyjęli nasze zaproszenie na zawody. Mamy wrażenie, że impreza lekkoatletyczna była bardziej widoczna w centrum miasta – zapewne ze względu na liczbę uczestników, być może sportowcy będą chcieli wrócić do Bydgoszczy w przyszłości nie jako zawodnicy, ale jako turyści.

Finalista biegu na 110 m przez płotki Kacper Schubert (CWZS Zawisza SL): Występ w mistrzostwach Europy to było dla mnie bardzo duże przeżycie. Moim spełnieniem marzeń był awans do finału; wszystkie siły i koncentrację rzuciłem na półfinał. Wiedziałem, że mam 10 czas w stawce, więc znaleźć się w ósemce było wyzwaniem. Kiedy już to stało się faktem, to cały dzień bolała mnie głowa z przejęcia. W finale już trochę zabrakło sił. Niezwykłe wrażenie zrobiły na mnie brawa na stadionie, jakie słyszałem już w call roomie, przed wybiegnięciem na bieżnię. Fakt, że oglądali mój start rodzice, znajomi i przyjaciele to była i nadal jest niesamowita motywacja.
O ewentualnym starcie w DME w 2019 roku: Jak najbardziej występ w tegorocznych mistrzostwach obudził myślenie o reprezentowaniu kraju w seniorskiej imprezie na stadionie Zawiszy. W 2019 roku zakończę kategorię młodzieżowca i muszę sobie stawiać kolejne cele, 2019 będzie kolejną motywacją do ciężkiego treningu i pokazania się lepiej niż na zakończonych mistrzostwach.





fot. Maciej Łopatto