MISTRZOSTWA EUROPY U23 W LEKKIEJ ATLETYCE BYDGOSZCZ 2017

Gdy w niedzielne popołudnie opadła kurtyna nad bydgoskim stadionem, wszystko było jasne, Mistrzostwa Europy do lat 23, Bydgoszcz 2017 długo pozostaną nam w pamięci.

Niewątpliwie ekipa z Finlandii zaliczać się będzie do tych, dla których te mistrzostwa były prawdziwie przełomowym wydarzeniem w historii lekkoatletyki, bowiem to właśnie ich zawodnik - trójskoczek Simo Lipsanen zdobył jeden z najbardziej spektakularnych medali podczas tych zawodów. Czyż mógł on przypuszczać, stojąc na rozbiegu do swojego piątego skoku, że zapisze się na kartach historii nie tylko zdobywając srebro dla Finlandii, ale bijąc rekord kraju, nie pokonany od czerwca 1968 roku, kiedy to ustanowił go Pertti Pousi?

Ten konkurs będzie jednym z najwspanialszych podczas bydgoskich mistrzostw bowiem właśnie w nim doszło do jeszcze jednego historycznego wydarzenia. Trójskoczek z Azerbejdżanu, Nazim Babayev sięgnął po pierwsze w historii swojego kraju złoto na mistrzostwach lekkiej atletyki  w konkurencji mężczyzn.

Potwierdza to słowa brytyjskiego mistrza na dystansie 100m Ojie Edoburuna, ktoremu udało się obronić tytuł zdobyty podczas Mistrzostw Europy Juniorów  w 2015 roku: „Właśnie dlatego potrzebne są takie mistrzostwa. Ciężko jest przejść od kariery juniora wprost do seniora. Uważam, że większy nacisk kładziony powinien być na tego typu imprezy, bowiem są to mistrzostwa ‘przeobrażenia’ .“

Poziom tej imprezy był niezwykle wysoki, podobnie jak umiejętności wielu młodych faworytów, na czele z Konradem Bukowieckim, polskim kulomiotem, który niewątpliwie był pod ogromną presją zdobycia medalu przed własną publicznością. Tenże nie zawiódł. Już podczas pierwszego swojego rzutu otwierającego mistrzostwa w czwartkowy poranek, Bukowiecki pokazał na co go stać, zdobył 21.26m bijąc rekord Mistrzostw Europy do lat 23, ustanowiony przez Niemca Davida Storla podczas zawodów w Ostrawie w 2011 roku.

Ale to nie był koniec popisu jego talent. Bukowiecki raz jeszcze poprawił rekord zawodów, rzucając w finale 21.59m i sięgając po tytuł mistrza.

To nie był jedyny mistrzowski występ Polaków. Ewa Swoboda, która jest obecnie w fenomenalnej formie nie tylko utrzymała swój rekord w biegu na 100m ale też poprowadziła polską sztafetę 4x400m do zwycięstwa, z czasem 3:29.66.

Bukowiecki był jednym z wielu, którzy zapisali się w księgach historii europejskiej lekkoatletyki podczas tych mistrzostw. Fenomenalna turecka biegaczka Yasemina Can wygrywając 10,000m i 5000m, obydwa w rekordowym czasie odpowiednio: 31:39:80 i  15:01.67, nie tylko obroniła swoje tytuły z ubiegłorocznych Mistrzostw Lekkiej Atletyki w Amsterdamie ale po raz kolejny udowodniła, że długie dystanse to jej żywioł.

Jakże emocjonujące były te 4 dni dla Słowaka Jana Volko, który pokazał, że jest prawdziwie światowej klasy sprinterem, zdobywając srebro na 100m a następnie złoto na 200m. Jednocześnie ustanawiając nowy rekord swojego kraju na tym dystansie - 20.33, Volko stał się pierwszym Słowakiem, który zdobył tytuł mistrzowski w sprincie.

Kolejny wybitny biegacz to Karsten Warholm z Norwegii, który przebił się zarówno przez półfinały, jak i finały 400m i 400m przez płotki, w pięknym stylu i wyjechał z Bydgoszczy z dwoma medalami: złotym i srebrnym, oraz nowym rekordem mistrzostw. Po zdobyciu drugiego miejsca po bardzo wyrównanym pojedynku na ostatniej prostej w biegu na 400 metrów, zaledwie kilka godzin później Volko  wystartował jak z procy w biegu na 400 metrów przez płotki i aż do samego końca nie pozwolił odebrać sobie zwycięstwa, ustanawiając nowy rekord Mistrzostw Europy do lat 23 na tym dystansie - 48.37.

Ekipa niemiecka zakończyła te mistrzostwa w blasku sławy zdobywając łącznie 18 medali w tym cztery złote (Marius Probst i Konstanze Klosterhalfen na dystansie 1500 metrów, Claudine Vita w rzucie dyskiem i sztafeta męska  4x100m); sześć srebrnych i osiem brązowych. Wielka Brytania i Polska zakończyły klasyfikację medalową ramię w ramię, zdobywając dokładnie taką samą liczbę medali (po 10 każdy), w identycznej konfiguracji: trzy złote, cztery srebrne i trzy brązowe.

Łącznie zawodnicy z aż 23 krajów zdobyli w Bydgoszczy złoto, w tym Klavdiya Afanasyeva w chodzie na 20km, która uczestniczyła w Mistrzostwach jako zawodnik pod banderą Neutralną  (Authorised Neutral Athlete).

Każdego dnia, na każdym kroku zapisywana była na bydgoskim stadionie Zawisza piękna, nowa opowieść. Czemóż się dziwić, skoro pierwszą mieliśmy okazję ‘przeczytać’ już podczas pierwszego finału tych mistrzostw, w czwartek, gdy Hiszpan Carlos Mayo w genialnym stylu sięgnął po złoto w biegu na 10,000 metrów nadając styl całej imprezie.

Na ostatnich 250 metrach Mayo, dotychczas biegnący ramię w ramię z Niemcem Amanalem Petrosem,  przyspieszył i wpadł na metę oszalały z radości. Niewątpliwe zasłużył na ten pierwszy złoty krążek w swojej juniorskiej karierze, dorzucając go do kolekcji srebrnych i brązowych medali, tuż przed rozpoczęciem nowego, seniorskiego rozdziału w swojej lekkoatletycznej karierze.

„To jest jak sen, jak spełnienie marzeń," powiedział Mayo i dodał: „Stawałem na podium już wiele razy ale nigdy  nie sięgnąłem po złoto. Jestem bardzo szczęśliwy.” Tuż po tym, zdobywszy kolejny medal do kolekcji, tym razem brązowy w biegu na 5000m Mayo stwierdził, że były to „cztery dni, których nigdy nie zapomni”. Zapewne nie on jeden podziela ten pogląd.