MISTRZOSTWA EUROPY U23 W LEKKIEJ ATLETYCE BYDGOSZCZ 2017

Lekkoatleci Zawiszy Bydgoszcz Marcin Lewandowski i Paweł Wojciechowski podsumowali w piątek kończący się sezon halowy. Obaj medaliści z Belgradu mają na koncie sukcesy podczas Mistrzostw Europy do lat 23.

„Zawody w Belgradzie były niezwykle udane dla całej reprezentacji, ale trzeba też podkreślić, że równie ważne z punktu widzenia naszego miasta. Trójka reprezentująca bydgoskie kluby pojechała na mistrzostwa i cała trójka wróciła z medalami. To nie zdarza się często. Ja byłem najsłabszym punktem tego zespołu, ale tak prawdę mówiąc z takimi wynikami, jakie udało się osiągnąć zupełnie mi to nie przeszkadza” – powiedział podczas spotkania z mediami Wojciechowski, złoty medalista ME do lat 23 z Ostrawy 2011.

Tyczkarz dzięki pokonaniu w trzeciej próbie wysokości 5,85m zapewnił sobie brązowy medal. Wcześniej jednak opuścił kilka wysokości czekając na decyzje i skoki rywali. Tej taktyki do końca nie mógł zrozumieć prezes Stowarzyszenia Lekkoatletycznego CWZS Zawisza Bydgoszcz i komentator telewizyjny mistrzostw w Belgradzie Sebastian Chmara.

„Oglądając ten finał, szukałem logiki w decyzjach Pawła. To, że opuścił wysokość 5,70 strącając ją przy pierwszym podejściu było jeszcze logiczne, ale dlaczego opuścił 5,75, a potem 5,80 tego nie wiedziałem. Zapytałem go o to na lotnisku po powrocie do kraju, a Paweł odpowiedział mi, że myślami był jeszcze przy starych przepisach. Nas to niesamowicie stresowało, ale efekt w postaci udanego skoku w trzeciej próbie i brązowego medalu wynagrodził nam te nerwy” – powiedział.

Wojciechowski podbudowany zarówno wynikiem, jak i zadowolony z efektów pracy jaką wykonał do tej pory z trenerem Wiesławem Czapiewskim złożył także odważną deklarację na sezon letni.

„Cieszymy się, że możemy reprezentować zarówno kraj jak i nasze miasto, ale zawsze podkreślam, że przynajmniej w moim przypadku może być jeszcze lepiej. Wierzę więc, że do mistrzostw świata w Londynie, razem z trenerem wypracujemy to, do czego dążymy, a więc te brakujące do pełni szczęścia 15 centymetrów. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze ku osiągnięciu tego celu, bo naprawdę niewiele brakuje, żeby skakać wyżej” – zadeklarował tyczkarz Zawiszy.

Jeszcze bardziej zadowolony ze swojego złotego medalu w biegu na 1500m był Lewandowski, który podkreślił jednak, że w sezonie letnim skupi się na krótszym dystansie 800m, na którym ma jeszcze coś do udowodnienia. Przypomnijmy „Lewy” na dystansie dwóch okrążeni sięgnął po złoto ME U23 w 2007 roku w Debreczynie i dołożył srebro dwa lata później w Kownie.

„Na razie chcę biegać na 800m, ponieważ nie czuję się jeszcze w pełni zrealizowanym zawodnikiem na tym dystansie. Od wielu lat ocieram się o medale, ale za każdym razem brakuje mi przysłowiowej odrobiny szczęścia. Poza tym cały czas utrzymuję się w czołówce światowej i wiem, że medale są w zasięgu mojej ręki. Na dystans 1500m, mimo, że siedzi mi on gdzieś z tyłu głowy, nie jestem jeszcze w pełni gotowy. Będę się starał w miarę możliwości obiegać na nim, ale na razie skupiam się na krótszych biegach” – zdradził Lewandowski.

Obaj zawodnicy bydgoskiego Zawiszy po krótkim odpoczynku swoje przygotowania do letniej części sezonu rozpoczną po 20 marca. Lewandowski w pierwszej kolejności weźmie udział w ponad miesięcznym zgrupowaniu w Stanach Zjednoczonych, a potem pojedzie na Bahamy, gdzie wraz z reprezentacją weźmie udział w nieoficjalnych mistrzostwach świata sztafet.

„Przywieźliśmy stamtąd już dwa srebrne medale i mamy nadzieję, że doczekamy się wreszcie złotego. Udział w tych zawodach jest jednak pewnym środkiem do celu, bo jak każdy wie najważniejsze w tym roku są mistrzostwa świata w Londynie” – powiedział halowy mistrz Europy w biegu na 1500m.

Wojciechowski od 20 marca przez dwa tygodnie trenować będzie w Spale, a w kwietniu wyjedzie na obóz klimatyczny, gdzie w planach jest szlifowanie techniki na letnie skakanie. Swoje tegoroczne plany tyczkarz Zawiszy podsumował krótkim zdaniem – „Potem już tylko skakanie na wysokości 6m”.

Głos zabrał także prezes KPZLA Krzysztof Wolsztyński: Sezon halowy się skończył. Czas zacząć przygotowania do najważniejszej imprezy sezonu otwartego w Polsce czyli mistrzostw Europy do lat 23. Obaj zawodnicy są medalistami tego czempionatu. Zaczynamy promocję. Szczególną promocję, w której zaprezentujemy w roli superbohaterów, głównych aktorów tego widowiska: Ewę Swobodę, Sofię Ennaoui, Konrada Bukowieckiego oraz Marię Andrejczyk. Naszą misją jest zapełnić stadion. Wierzę, że 1 czerwca zapełnimy Stary Rynek, kiedy to zorganizujemy wyjątkowy konkurs pchnięcia kulą z Konradem w stawce zawodników. Nazajutrz przeniesiemy się na stadion. Postaramy się, by w XVII Europejskim Festiwalu Lekkoatletycznym była atrakcyjna stawka zawodników z medalistami z Belgradu.